single

Wciąż odkrywam swój styl po ciąży

Ostatnio czuję się bardzo zmienna w kwestii moich strojów. Jednego dnia uwielbiam to, co mam na sobie. Następnego dnia, spędzam prawie godzinę (podczas drzemki, oczywiście!) próbując poskładać strój, z którego mogę być tylko w niewielkim stopniu zadowolona. To był rollercoaster wzlotów i upadków, kiedy "próbowałam" ustalić mój nowy styl jako mama; mieszanka praktyczności, moich ulubionych podstaw garderoby i dziwnych, kapryśnych sylwetek.

Nie jestem tak pewna siebie w moim nowym kształcie (zaufaj mi, to się zmieniło) i po latach doskonalenia się w tym, co mi odpowiadało, czuję się trochę tak, jakbym musiała zaczynać od zera. Co jest trudne, kiedy pracujesz na pełen etat, opiekujesz się 9,5 miesięcznym dzieckiem i próbujesz rozkręcić drugi biznes. Nie trzeba dodawać, że spędzanie czasu na zabawie z moją szafą zeszło na dalszy plan.

Kilka małych rzeczy, które zauważyłam? Zmieniły się typy sylwetek, które lubię nosić. Tylko nieznacznie. Średni lub wysoki stan jest koniecznością, najlepiej kończący się na moim pępku lub tuż nad nim. Spódnice są świetne, ale szorty są jeszcze lepsze. Szczególnie lubię, gdy zakrywają przyzwoitą część uda - nic zbyt krótkiego ani "nieprzyzwoitego". Rozcięcie nogawek też powinno być szerokie. Chcesz, aby były wygodne. Najlepszą - i najbardziej przystępną cenowo - parą, jaką znalazłam, są te, które mam na sobie powyżej z H&M. Przy nieco mniej niż 15 dolarów, są one absolutnym steal. Uwielbiam to, że są w 100% bawełniane i nie ograniczają mnie w żaden sposób.

styl

Poza tym, mój gust co do butów chyba się zmienił. Chyba, że wychodzę, jedynym rodzajem buta, w którym mnie znajdziesz jest świetna para płaskich butów. Tak bardzo jak kocham niskie obcasy, tak teraz czuję się w nich trochę zbyt "topornie". Coraz bardziej przekonuję się, że wolę wsuwane buty, ponieważ łatwo je założyć i zdjąć. Poza tym, są idealne przez prawie cały rok w Sydney.

Wreszcie, torby. Przez cały czas trzymam jedną większą torbę schowaną pod wózkiem z zapasowymi pieluchami, podkładką do przewijania, mokrymi chusteczkami i garścią innych niezbędnych rzeczy dla dziecka. Następnie noszę mniejszą torbę na ramię, która mieści wszystkie moje osobiste niezbędne rzeczy. Jest to wygodniejsze i łatwiejsze do opanowania, gdy nosi się na rękach małe dziecko.

Jeśli ostatnie dziewięć miesięcy czegoś mnie nauczyło? To to, że posiadanie tak wiele czasu, który mogłam poświęcić na doskonalenie mojego osobistego stylu przez te wszystkie lata, było prawdziwym luksusem. Z Luke'iem na kilka tygodni podczas przerwy, mam nadzieję, że da mi to okazję do przeczesania mojej szafy i umieszczenia kilku rzeczy, które nie działają dla mnie teraz na hiatusie. Będę Was informować na bieżąco.